Wpływ przeciążeń psychogennych na układ ruchu

Utworzono Kategoria Ból, Postawa ciała, Psychogenność, Terapia

Do wpisu, na temat wpływu przeciążeń psychogennych na układ ruchu, przymierzałam się od dłuższego czasu. Jest to kwestia tak ciekawa, a równocześnie tak niechętnie uwzględniana przez konwencjonalną medycynę, czy fizjoterapię w ujęciu akademickim, że w sposób świadomy zetknęłam się z tym problemem dopiero pracując zawodowo. Zaczęło się od tego, że w pewnym momencie, zaczęli pojawiać się w mojej praktyce pacjenci, o trudnej do uchwycenia przyczynie bólu. Pomimo tego, że lokalizacja bólu oraz jego specyfika czy zachowanie, były za każdym razem inne i niepowtarzalne, miał on pewien wspólny mianownik: w procesie diagnostycznym nie została znaleziona jego przyczyna. Pacjenci, o których mowa, często latami cierpieli z powodu bólu, przeszli przez ręce wielu specjalistów, zaopatrzeni byli we wszelkiej maści badania obrazowe, analityczne itp., stosowali przeróżne leki przeciwbólowe, korzystali z całej gamy zabiegów fizjoterapeutycznych, z marnym efektem i bez widoku na poprawę stanu zdrowia.

Co to właściwie są przeciążenia psychogenne?

Psychogenność oznacza zamianę bądź przedłużenie bodźca emocjonalnego (uczuciowego i poczuciowego) na reakcję fizyczną. (za Andrzej Rakowski „Terapia manualna holistyczna”)

Mechanizm oddziaływania bodźców emocjonalnych na narząd ruchu można przedstawić w postaci następującego łańcucha przyczynowo – skutkowego:

jednorazowe, silne negatywne doznanie/nieprzyjemne i nieakceptowane przez daną osobę przeżycia trwające przez długi czas —-> narzucone wzorce zachowań, które w pewnym momencie zostają przyjęte jako własne —-> podświadoma niezgoda na zaistniały stan rzeczy —-> odruchowe podniesienie napięcia spoczynkowego mięśni —-> stan chronicznego napięcia —-> reakcja napięciowa na bodźce o coraz mniejszej intensywności —-> reakcja napięciowa na myśl o zagrożeniu, lęk lub inne negatywne uczucie —-> czynnościowa zmiana stanu tkanek —-> zmiana metabolizmu tkanki, ból, uszkodzenie struktury tkanki, choroba organiczna

Dodatkową trudnością w rozpoznawaniu przyczyn bólu, czy choroby, wywołanych psychogennością, jest fakt,że nie da się jednoznacznie połączyć problemu danej struktury z wywołującym je uczuciem. Jest to spowodowane reagowaniem na negatywne bodźce emocjonalne przez miejsca o obniżonej odporności, a te są indywidualne dla każdego człowieka. I tak np. lęk może manifestować się problemami ze stawami skroniowo – żuchwowymi, rejonem dna miednicy, przepony, przejścia piersiowo – lędźwiowego itd.

Po co zajmować się ciałem, skoro przeciążenia tkwią w psychice?

Podstawowym powodem, dla którego praca z ciałem może dać dobre efekty nawet w sytuacji, gdy pierwotna przyczyna leży w psychice, jest sprzężenie zwrotne między uczuciami a narządem ruchu. Narząd ruchu jest świetnym kanałem ekspresji emocji (fakt wykorzystywany przez aktorów czy tancerzy w procesie budowania kreacji scenicznej), stanowi tę „partię” człowieka, która jest dostępna badaniu palpacyjnemu czy obrazowemu, w sposób szybki i czytelny reaguje na bodźce lecznicze, dzięki łatwej dostępności, stwarza korzystne warunki dla leczniczej stymulacji organizmu. W dużym uproszczeniu można to zobrazować w następujący sposób: tak samo jak niewyrażona złość, może doprowadzić do budowania nadmiernego napięcia np. w obrębie mięśni żucia, tak rozluźnianie tychże, może pomóc w rozładowaniu złości.

Ponadto, praca nad rozluźnianiem chronicznie napiętych struktur, pozwala przerwać błędne koło chronicznego bólu i wytrącić organizm z odruchowego wzorca, w myśl którego działa.

Emocje a czynnościowa zmiana stanu tkanek

Czynnościową zmianą stanu tkanek (CZST) nazywamy reakcję organizmu na negatywne stymulowanie, spowodowane przeciążeniem statycznym w narządzie ruchu. Pojawia się niezależnie od zmian strukturalnych czy organicznych.(…)  Zmiany te, tworząc miejsca o zmniejszonej odporności na przeciążenie, mogą jedynie ułatwiać pojawienie się CZST. (za Rakowski)

Kiedy pojawia się uczucie przeciążające (negatywne, długotrwale trwające), organizm reaguje zwykle podniesieniem napięcia spoczynkowego mięśni. Temu wzrostowi aktywności ulegają głównie mięśnie toniczne. W konsekwencji rozwija się przeciążenie statyczne, które prowadzi do CZST manifestującego się objawami organicznymi, płynącymi z danej struktury ciała. Za przykład niech posłuży tu choroba wrzodowa, rozwijająca się na podłożu stresowym.

Bez zmniejszenia negatywnego oddziaływania uczuć przeciążających , nie ma szans na doprowadzenie ciała do zdrowienia.  Dlatego terapia manualna, czy też jakikolwiek trening prowadzony w celu zmniejszenia napięć w narządzie ruchu, muszą być poparte pracą z emocjami, często we współpracy z psychoterapeutą.

Przeszkody na drodze do odwrócenia sytuacji negatywnej

Jakkolwiek nieprawdopodobnie by to nie brzmiało, wielu pacjentów pielęgnuje i „adoruje” swoje uczucia przeciążające np. nienawiść, zazdrość, poczucie krzywdy, smutek itp. Znajdują dla nich uzasadnienie oraz wydają się z nich czerpać siły i napęd do działania. Cała uwaga zwraca się w stronę osoby czy zdarzenia wywołujących dobrze znane, negatywne emocje i nieuchronnie prowadzi do autodestrukcji. Równocześnie istnieje trudność w przeżywaniu uczuć pozytywnych i skupieniu uwagi na korzystnych aspektach własnego życia. Uwarunkowana może być ona przez sposób wychowania, kulturę lub występować na podłożu chorobowym. Fakt ten, może poprowadzić proces zdrowienia na manowce, wywołując następujący mechanizm:

nie umiem doszukać się w swoim życiu aspektów pozytywnych —-> skupiam się na aktywności ruchowej, bo to potrafię —-> ćwiczę angażując się na 100% —-> nie ma długotrwałego efektu, ból wraca —-> zrobiłem wszystko, co mogłem, trzeba poszukać winnych —->powrót do uczucia przeciążającego

I znów pojawia się aspekt współpracy ze specjalistą z dziedziny psychiki, aby efekt fizjoterapii miał szansę być trwały.

Psychogenne wady postawy

Przez psychogenne wady postawy rozumie się najczęściej spotykane deformacje sylwetki, wywołane wzorcami reagowania na negatywne bodźce emocjonalne. Wg Lowena istnieją cztery typy tzw. zawieszenia emocji w ciele. Każdy z wymienionych typów prezentuje określony wzorzec napięciowy, pojawiający się w odpowiedzi na stres. Skutkują one zniekształceniem postawy ciała, a w konsekwencji wystąpieniem CZST i wystąpieniem konkretnych objawów chorobowych.

1. „Hak na mięso”

Emocje leżące u podłoża: gniew, gwałtowność, niecierpliwość, zwykle niewyrażone i niezrozumiane przez osoby, w stosunku do których wystąpiły. Uwaga często skupiona jest na ciele, które równocześnie nie jest akceptowane.

Zaburzenia czynności: dolny szyjny odcinek kręgosłupa, górny i środkowy piersiowy odcinek kręgosłupa, połączenia głowowo – szyjne, stawy skroniowo – żuchwowe.

Nadmierne napięcie: dźwigacz łopatki, część górna mięśnia czworobocznego, mm.piersiowe większe, mm.prostujące głowę, żwacze.

Osłabienie aktywności: prostownik grzbietu w odcinku piersiowym, mm. równoległoboczne, podłopatkowe, najszerszy grzbietu.

dyplomteresamarkiewska_0004_new

Rozwija się hiperlordoza szyjna, pogłębiona kifoza piersiowa, ciasnota w rejonie łuku atlasu.

Objawy wynikające z CZST: ból u podstawy czaszki, cierpnięcia, mrowienia, bóle rąk, osłabienie chwytu, obrzęki poranne palców rąk, wybiórcze zniekształcenia stawów międzypaliczkowych rąk, zespół bolesnego barku, łokieć tenisisty, bóle w obrębie nadgarstka, trudności w oddychaniu, bóle i zawroty głowy, anorgazmia etc.

2. „Wieszak”

Emocje leżące u podłoża: lęk przed utratą kontroli, samodzielnością, obawa przed uniezależnieniem się od osoby dysponującej siłą i pewnością siebie, a mającej destrukcyjny wpływ.

Zaburzenia czynności: szyjny środkowy i dolny odcinek kręgosłupa, nadruchomość szyjnego i lędźwiowego odcinka kręgosłupa.

Nadmierne napięcie: dźwigacz łopatki, mm. kulszowo-goleniowe, brzuchate łydki.

dyplomteresamarkiewska_0003_new

Krzywizny kręgosłupa ulegają spłaszczeniu, wiele segmentów wykazuje nadruchomość.

Objawy wynikające z CZST: bóle i kręcz karku, zespoły szyjno – barkowe.

3. „Strach na wróble”

Emocje leżące u podłoża: poczucie winy, wewnętrzny brak akceptacji dominującego autorytetu z zewnątrz, lęk wywołany chęcią przeciwstawienia się autorytetowi.

Zaburzenia czynności: przejście piersiowo-lędźwiowe kręgosłupa, staw biodrowy, dno miednicy.

Nadmierne napięcie: mm.równoległoboczne, dolna część m. czworobocznego, nadgrzebieniowy, podgrzebieniowy, podłopatkowy, obłe (większy i mniejszy), najszerszy grzbietu, zębaty przedni, prostownik grzbietu w odcinku piersiowym.

Osłabienie aktywności: dno miednicy.

dyplomteresamarkiewska_0001_new

Objawy wynikające z CZST: bóle jamy brzusznej, pachwin, stawu biodrowego, występowanie punktów spustowych w rejonie mięśnia prostego brzucha, wrażliwość uciskowa okostnej wyrostków kolczystych i więzadeł miedzykolcowych oraz nadkolcowych piersiowego odcinka kręgosłupa, choroby organiczne pogarszające się wraz z występowaniem sytuacji wywołującej lęk.

4. „Stryczek”

Emocje leżące u podłoża: zdławienie emocjonalności sięgające dzieciństwa, przesadna racjonalność, nieufność, przyjęcie niepodważalnych prawd typu: „mężczyźni nie płaczą”, „trzeba być twardym”, „musisz sobie radzić”, „musisz być posłuszna mężowi” etc.

Zaburzenia czynności: przejście szyjno – głowowe, system żuchwowo – gnykowo – czaszkowy.

Nadmierne napięcie: asymetryczne napięcia dźwigaczy łopatek, mostkowo – obojczykowo – sutkowych, pochyłych, pod- i nadgnykowych, żwaczy, platyzma.

Osłabienie aktywności: mm.tułowia.

dyplomteresamarkiewska_0002_new

Objawy wynikające z CZST: nagły, przeszywający ból twarzy, policzka, zęba, dziąsła, gardła, ucha, skroni, bocznej strony szyi, czasem barku, łokcia, łopatki, zawroty głowy, zaburzenia widzenia i słyszenia, tendencje do zasłabnięć, migrena, trudności z przełykaniem, chrypka, ciągła potrzeba odchrząkiwania, uczucie duszenia się, trudności z wymową, osłabienie głosu, suchość w gardle, ślinotok, ból w śródpiersiu podczas przełykania, odruchy wymiotne.

Rzadkością jest występowanie czystych typów zawieszenia emocji w ciele. Zwykle pojawiają się kombinacje, co utrudnia proces poszukiwania przyczyn problemu. Ignorowanie negatywnego stymulowania w obszarze psychiki, jest podstawową przyczyną niepowodzeń w terapii CZST związanych z psychogennymi wadami postawy.

Podsumowanie

Udział psychiki w występowaniu i przebiegu problemów związanych z układem ruchu jest często niedoceniany lub pomijany.  Stanowi to podstawową przyczynę klęski na polu diagnostyki i terapii psychogennych zespołów czynnościowych lub szeroko rozumianych chorób psychosomatycznych. Powyższy post jest próbą skrótowego przedstawienia problemu i zachęty do poszukiwania rozwiązań i przyczyn w przebiegu terapii. Wszelkie informacje w nim zawarte, są oparte na publikacji Andrzeja Rakowskiego „Terapia manualna holistyczna”, do której odsyłam wszystkich zainteresowanych tematem.

 

20 thoughts on “Wpływ przeciążeń psychogennych na układ ruchu

  1. Ciekawy artykuł, mam dokładnie te problemy, które opisałaś czyli CZST. Mam wymagającą pracę, pełną nieoczekiwanych zwrotów etc. Stres towarzyszy mi codziennie, a więc co mogę robić, by polepszyć swój stan i choć trochę unikać skutków ubocznych?

    1. Na tak postawione pytanie, bardzo trudno udzielić odpowiedzi przez internet. Z tej przyczyny, że nie widząc osoby, można się bardzo pomylić. W wielkim uproszczeniu i skrócie: warto skorzystać z konsultacji z fizjoterapeutą, który jest w stanie określić, które tkanki znajdują się w stanie podwyższonego napięcia oraz poszukać przyczyny funkcjonalnej, zastanowić się nad źródłem występowania nadmiernego napięcia w danym rejonie (dlaczego tak reaguję na stres?), zmienić wzorzec reagowania na stres (nauka technik relaksacji, praca z emocjami, indywidualnie dobrane ćwiczenia rozluźniające, oddechowe, rozciągające), jeśli zajdzie potrzeba, zadziałać wielotorowo (fizjoterapia, psychoterapia, leczenie choroby organicznej itd). No i często najtrudniejsze – zredukować czynnik stresogenny.

      1. No masz rację, redukcja czynnika na pewno by pomogła-ale chyba najwcześniej za pół roku. 😉 Do tego czasu muszę szukać chyba rozwiązań, które podałaś, aby chociaż zminimalizować objawy – dziękuję.

    1. Bruksizm (zgrzytanie) i zaciskanie zębów są parafunkcjami układu żucia, występującymi w większości na tle psychogennym. Na temat tego, w jaki sposób zaburzają pracę stawów skroniowo- żuchwowych pisałam w poście „Patomechanika stawów skroniowo-żuchwowych”. Jednak temat bruksizmu, sam kwalifikuje się na osobny artykuł, ze względu na swoją złożoność.

    2. Jedną z przyczyn zaciskania zębów , zgrzytanie i napięcie mięśni w okolicy stawu żuchwowo-skroniowego jest niezintegrowany odruch dłoniowo-brudkowy ,który ma wiele negatywnych skutków w układzie kranialnym , .

      1. To ciekawe o czym Pan pisze. Czy ma to związek z szeroko rozumianymi zaburzeniami integracji sensorycznej? Jaka jest częstość występowania tego rodzaju zaburzenia i czy występuje symetrycznie czy może być asymetryczny? Jakiego rodzaju terapię by Pan sugerował?

  2. Witam, warto dodać, że szerszych informacji na ten temat można szukać u Aleksandra Lowena ( do którego należą nazwy sposobu zawieszeń: stryczek, wieszak, itd). Polecam.

  3. bardzo interesujące zależności, a rzadko się o nich mówi. dzięki 🙂
    chciałabym w uzupełnieniu napisać, że istnieją metody, które łącza w sobie oddziaływanie na ciało i wpływ na emocje. jedną z nich jest Terapia Bowena, którą się zajmuję. to holistyczna, manualna metoda pracy z ciałem, która przynosi świetne efekty na obu polach. polecam się zapoznać 🙂

  4. Wszystko prawda. Stres to pierwszy zabójca. Wydałam kilka tysięcy na rehabilitację (przeróżną) i badania w ciągu 8 miesięcy. Nic nie pomagało. Ból był tak okropny i krążył po wszystkich „kościach”, że nie mogłam normalnie funkcjonować. Fizjoterapeuta polecił mi konsultację z psychoterapeutą. Nie skorzystałam, ale osunęłam ze swojego życia czynnik stresogenny. Jak ręką odjął. Zycie znów jest cudowne :).

    1. ”usunęłam ze swojego życia czynnik stresogenny. Jak ręką odjął. Zycie znów jest cudowne :).” możesz jaśniej ? jakieś wskazówki P)

  5. Świetny artykuł. Obrazowe nazewnictwo. Mam z każdego po trochu, ale też są powody, niektóre mi znane, niektóre dopiero uświadomione tym artykułem. Serdecznie dziękuję!
    Może nie jest mi lżej, bo na haku jeszcze wiszę, stryczek ciagle mnie dusi, ale pod nogi już podstawiłam „stołek” 😉
    Z wieszaka zdejmie mnie dziś mój fizjoterapeuta, przynajmniej częściowo, więc może do końca tygodnia przestanę być takim strasznym strachem na wróble…
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne artykuły
    Joanna

  6. Bardzo ciekawe ujęcie tematu i poszerzenie samoświadomości. Holistyczne myślenie pomaga wrócić do zdrowia 🙂 Dzięki za artykuł! Kolejne puzzle poskładane 🙂

  7. Swietny blog!!!! Tak sie ciesze, ze Cie znalazlam!!! Artykul mnie zachwycil! Mam… no niestety, jak wiele osob w mojej rodzinie hak na mieso. I teraz postanowiłam sie tym holistycznie zajac. DZIEKUJE!!!!

Dodaj komentarz